<title_newspaper="Trybuna Ludu">
<title_article=U Karola Burasa>
<author_1="Cecylia Boska">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1952">
<month="3">
<date="1952-03-22>
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Historia Karola Burasa jest prosta i zwyka. W grudniu 1930 roku wyszed za bram sanockiej fabryki. Kryzys wyrzuca na bruk tysice robotnikw, nie omin Burasa, pozbawi go pracy na przebieg czterech dugich lat.
Gdy ustrj kapitalistyczny wytraci z nich mot, spkane rce kowala nawyke do cikich narzdzi, a nie do pira, mozolnie spisay tragiczny pamitnik bezrobotnego wydany w r. 1933 w Warszawie przez Instytut Gospodarstwa Spoecznego.
Buras wrci przed chwil z pracy. Jestemy w jego domu, nieopodal Sanockiej Fabryki Wagonw. Za oknami sroy si niena zamie, ale tu, w ciepym i zacisznym krgu lampy nad stoem, zapomnielimy o niegu, leccym migotliwie po szybach.
Otwieramy pamitnik, wydrukowany dziewitnacie lat temu.
Co si tylko nadao, to si robio, chodziem na budow, ceg i wapno em nosi i dziennie zarabiaem 2,50 z, ale to wci tej pracy nie byo, tylko czasem w par dni, a nawet w par tygodni i znw trzeba byo w domu siedzie, bo dzisiaj ludzi do pracy jest duo, a pracy tej nie ma...
I ona chodzia do pracy, na niwo, do kopania ziemniakw i nawet z cepem mci do okolicznych wiosek, jak i te do dworu za 1.50 groszy dziennie... Nie mamy chleba par dni, a czasem i par tygodni..."
Buras odepchn od siebie pamitnik, zamylony powiedzia:
 Od czasu ogoszenia projektu Konstytucji nieraz zagbiaem si w te straszne czasy przeszoci, eby synom wytumaczy z jakich pozycji zaczynalimy nasz walk. Mj najmodszy syn, Bolek  lusarz w naszej fabryce, wszyscy modzi, ktrzy razem ze mn w Sanowagu pracuj, uwaaj za rzecz zwyczajn to, e pracy dla nich nie braknie, e oni nale do tych, ktrzy prac zawodow rozpoczli dopiero w Polsce Ludowej, i e fabrykanckiej przemocy na fabryce nie znaj. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>